Jesteś tutaj:

Podróż z dzieckiem?

Myśląc o wakacyjnej podróży z dzieckiem warto dużo uwagi poświęcić starannemu zaplanowaniu zawartości jego kosmetyczki.

Podróż z dzieckiem?
Myśląc o wakacyjnej podróży z dzieckiem warto dużo uwagi poświęcić starannemu zaplanowaniu zawartości jego kosmetyczki. Kluczową kwestią jest tu oczywiście wiek dziecka. O ile starszemu nie trzeba kupować kosmetyków znacząco różnych od tych, które zamierzamy sami używać o tyle pierwsze podróże z maluchem wymagają starannego przemyślenia.

Maleńki podróżnik ma nie tylko większe wymagania i delikatniejszą skórę, ale i młodzi rodzice nie nabrali jeszcze wprawy w planowaniu i przewidywaniu rodzinnych wojaży. Nierzadko wynikają z tego dwie skrajne sytuacje – albo zabierają ze sobą wszystko, czego jest choćby cień szansy, że będzie potrzeba użyć, albo też odwrotnie, popadają w pewną beztroskę, wychodząc z założenia, że przez tak niedługi czas nic się maluchowi wielkiego nie stanie, więc wystarczą pieluszki, a bez całej reszty jakoś będzie się można obejść.

Jedno i drugie podejście nie sprawdza się w praktyce. Biorąc ze sobą mnóstwo rzeczy często w rezultacie zabieramy zestaw dosyć przypadkowy, chaotyczny, nie mówiąc już o prawdopodobieństwie niezabrania – paradoksalnie – rzeczy najważniejszych, które w ferworze pakowania umykają naszej uwadze. Na wakacjach okazuje się, że tego, czego właśnie potrzebujemy, nawet jeżeli nie zostało zapomniane, nie możemy znaleźć, mimo że dokładnie w tym momencie przydałoby się najbardziej. Z kolei zdawanie się na żywioł kończy się często albo gorączkowym szukaniem sklepu, drogerii czy apteki, w których można kupić niezbędny w tej chwili produkt lub zaciskaniem zębów i oczekiwaniem na szybki koniec urlopu, by móc wrócić do domu i w znany sobie sposób poradzić sobie z problemem, który w wakacyjnych warunkach urósł do rangi średniej wielkości kataklizmu.

Nie nęci cię żadna z tych perspektyw? Też jesteś zdania, że przesada w żadną stronę nie przynosi niczego dobrego? Wygląda na to, że nie masz wyjścia – będziesz musiała poświęcić chwilę na uważne i staranne zaplanowanie dziecięcej kosmetyczki.

Chusteczki nawilżające

O dziwo, doświadczenie wskazuje, że jednym z najpotrzebniejszych dziecięcych kosmetyków są… zwykłe nawilżane chusteczki, oczywiście w dziecinnej wersji. Tak, dokładnie takie, jak w domowych warunkach stosowane są przy przewijaniu niemowlaka. Podczas wyjazdu ich zastosowanie jest znacznie szersze – przydają się do wytarcia brudnej buzi, gdy nie ma czym jej umyć, rączek, kiedy podczas spaceru niezbyt czystymi paluszkami dziecko koniecznie chce przytrzymywać jedzenie. Nie mówiąc już o nagłych - choć w warunkach posiadania maluszka raczej nietrudnych do przewidzenia – wpadkach typu lody na bluzeczce czy czekolada… na, zdawałoby się, połowie dziecka. Wówczas okazują się niezastąpione i dlatego jako pierwsze powinny znaleźć się w bagażu małego podróżnika. Jakie chusteczki wybrać? Na rynku jest spory wybór i nietrudno dobrać takie, których właściwości najbardziej przypadną nam do gustu. Warto zwrócić uwagę na ich wersje oznaczone jako sensitive – zawierające delikatniejszy i mniej drażniący, niż w klasycznej wersji, balsam. Dużym powodzeniem wśród rodziców cieszą się chusteczki firm Nivea (grube, bardzo chłonne), Pampers (cieńsze, mocniej nawilżone) czy Huggies (cieńsze, bardzo mocne, mniej nawilżone). Ich wybór zależy od osobistych preferencji rodzica, warto natomiast rozejrzeć się za opakowaniami, do których dołączone jest plastikowe, zamykane, poręczne pudełko, które znacznie ogranicza wysychanie otwartego opakowania.

Kosmetyki do kąpieli

Kosmetyki kąpielowe, które zazwyczaj są pakowane na wakacje to te same preparaty, których używamy w warunkach domowych. Jednak skóra podrażniona słońcem, wiatrem, słona wodą może potrzebować czegoś więcej. Warto zwrócić uwagę na znakomite kosmetyki do mycia ciała niemowląt i małych dzieci firm Avene i Mustela. Zawierają one zestaw substancji myjących dobranych pod kątem jak najmniejszego podrażniania wrażliwej skóry dziecka, a także łagodzące wyciągi roślinne i lanolinę. Ponadto występuję również w wersji, która szczególnie nadaje się do zabrania na wakacje – umożliwiającej mycie jednym preparatem zarówno ciała, jak i włosów dziecka.

Co na odparzenia?

Myśląc o odparzeniach i podrażnieniach skóry zaopatrzmy się koniecznie w któryś z łagodzących je preparatów. Znany ze stosowania przy pieluszkowych odparzeniach Sudocrem znakomicie sprawdzi się również w przypadku podrażnień czy niewielkich otarć. Podobnie łagodzące, silniej nawilżające, choć mniej regenerujące działanie ma również choćby Alantan, dostępny również w wersji z witaminami. Zaufaniem rodziców cieszy się także Bepanthen, zarówno w delikatniejszej wersji kremu, jak i maści. Kosmetyki te to kolejna niezbędna pozycja w dziecięcej kosmetyczce.

Ochrona przed komarami

Co jeszcze potrafi zepsuć nawet najlepiej zaplanowany urlop, a czemu możemy zapobiec? Oczywiście komary. Ciągłe, denerwujące bzyczenie koło uszu to nic w porównaniu z marudzącym, niemogącym spać i drapiącym się dzieckiem. A własne, wciąż powtarzane jak mantra – i bezskuteczne – proszenie „nie drap się” może doprowadzić do szaleństwa nawet najcierpliwszego rodzica. Dlatego niezbędny staje się preparat, który odstraszy komary – te w wersji dla dzieci proponuje kilka firm, warto wśród nich zwrócić uwagę na OFF, który chroni także przed atakiem meszek i kleszczy. Występuje w różnych konsystencjach, jednak dla dzieci poleca się raczej balsamy niż spray – ten ostatni może podczas nieuważnej aplikacji podrażnić oczy dziecka, balsam natomiast posiada dodatkowe właściwości nawilżające, odpowiednie dla delikatnej skóry. Warto również zaopatrzyć się w tubkę żelu Fenistil, który zmniejsza swędzenie po ugryzieniu, gdyby do takiego ewentualnie doszło.

Poparzenia słoneczne

Ochrona przed poparzeniem słonecznym to temat, o którym na wakacjach powinniśmy szczególnie pamiętać. Nawet jeżeli nie wybieramy się w tropiki ani nie zamierzamy spędzać na plaży całego dnia, musimy pamiętać o tym, że i tak spędzimy na powietrzu znacząco większą ilość czasu niż na co dzień, a więc i dawka promieniowania, którą otrzyma nasza skóra jest wielokrotnie większa. Dlatego szczególnie starannie powinniśmy wybierać filtr przeciwsłoneczny, jakim będziemy chronić dziecko; należy również bezwzględnie pamiętać o powtarzaniu aplikacji co najmniej dwa razy podczas dnia, a także po każdej kąpieli. Warto wybrać produkty sprawdzonych marek – doskonałe balsamy z filtrami w wersjach dla dzieci posiadają firmy Avene, Bioderma, Eucerin. Należy również mieć na uwadze, że dzieci poniżej szóstego miesiąca życia należy całkowicie chronić przed słońcem i szczególnie dbać o ich zabezpieczenie przed poparzeniem, które zwłaszcza w ich przypadku jest bardzo niebezpieczne.

Nie zapomnijmy również o dobrym balsamie, którym nawilżymy skórę dziecka po opalaniu. W tym przypadku nie trzeba inwestować w specjalny preparat ze słonecznej serii – lepiej jest kupić dobry balsam nawilżający dla dzieci, który ma w składzie zestaw delikatnych składników, w miarę możliwości nieperfumowany. Znakomite kosmetyki tego typu można znaleźć w ofercie Musteli Bebe czy Avene Pediatril, mają one przy tym dużą wydajność, dzięki czemu wystarczą na dłużej.

Drobne rany i skaleczenia?

Na co jeszcze powinniśmy się przygotować? Na pewno warto mieć ze sobą środki pierwszej pomocy przy skaleczeniach i otarciach, w końcu mało jest dzieci, które wracają z wakacji z nierozbitymi kolanami, bez nabitego guza czy chociażby podrapania łokcia… przydatne w takich przypadkach są pojedynczo pakowane gaziki Leko ze spirytusem do odkażania i dziecinne zestawy plasterków z wesołymi motywami – w końcu taki pies Pluto czy inna myszka Miki na kolanie to potem pełen szpan na placu zabaw! Na stłuczenia i opuchliznę natomiast konieczny będzie Altacet, zwłaszcza w poręcznej do zabrania na wojaże postaci żelu. Dla rodzica natomiast niezbędny w takim przypadku będzie antybakteryjny preparat do mycia rąk bez wody, aby udzielanie pomocy mogło się odbyć w warunkach, które uniemożliwiłyby zakażenie.

Czy coś jeszcze powinniśmy zabrać? Ostatnią z niezbędnych rzeczy jest sztyft z blokerem UV, jak choćby znakomity Anthelios XL firmy La Roche, którym zabezpieczamy nie tylko usta, ale także nosek i… płatki uszu dziecka, jako miejsca najbardziej podatne na oparzenia. Prócz tego nie zapomnijmy o dawce humoru i optymizmu – dobrze zaplanowane wakacje z maluchem potrafią być naprawdę sympatycznym wyjazdem!
Komentarze(0)

    Znaleziono również w


    Polecamy również


    Zobacz Także