Jesteś tutaj:

Co warto włożyć do wakacyjnej kosmetyczki?

Dni stają się już coraz cieplejsze i dłuższe, a większość z nas przeszła już z etapu planowania wakacji do przyjemniejszego okresu odliczania dni do wyjazdu i kompletowania zawartości bagażu.

Co warto włożyć do wakacyjnej kosmetyczki?

Zdjęcie: KaurJmeb

Dni stają się już coraz cieplejsze i dłuższe, a większość z nas przeszła już z etapu planowania wakacji do przyjemniejszego okresu odliczania dni do wyjazdu i kompletowania zawartości bagażu.

I tutaj jak co roku pojawia się dylemat – brać wszystko, co może ewentualnie się przydać, czy ograniczyć wielkość i ciężar toreb na rzecz wyłącznie najpotrzebniejszych artykułów?

Oba rozwiązania mają swoje zwolenniczki, wybór jednej z tych opcji jest też z pewnością warunkowany miejscem docelowym wyjazdu oraz stylem, w jakim zamierzamy go spędzić. Pakując wakacyjną kosmetyczkę rozważamy różne możliwości. Co będzie niezbędne, a co tylko ewentualnie może się przydać? Co jest zbyt ciężkie, żeby brać ze sobą, a co w razie potrzeby możemy kupić na miejscu? Rodzą się dylematy, o których przez ostatni rok być może udało się już zapomnieć.

Warto zastanowić się wcześniej i spokojnie skompletować listę tego, co zamierzamy zabrać.

Gwarantuję, na parę dni przed wyjazdem będzie jeszcze dość rzeczy, które będą wymagały uwagi i dopilnowania, żeby myśleć wówczas o zawartości wakacyjnej kosmetyczki.

Z pewnością, powinny się w niej znaleźć niektóre kosmetyki, które stosujemy na co dzień. Ale czy takie same?

Od kosmetyków myjących, żelu pod prysznic czy pianki do oczyszczania twarzy wymaga się, aby nie podrażniały i nie wysuszały skóry – na wakacjach jest to jeszcze bardziej istotna sprawa, gdyż podrażniona słońcem skóra może reagować uczuciem pieczenia i ściągnięcia, jeżeli potraktujemy ją zbyt możnym kosmetykiem.

Może więc warto zastanowić się nad zmianą przyzwyczajeń i poszukać środków, które będą się z nią obchodzić jeszcze delikatniej?

Bardzo łagodne preparaty do oczyszczania skóry twarzy i ciała, pozbawione dodatków perfumujących i związków drażniących, proponują chociażby firmy Eucerin, La Roche Posay, Stiefel i SVR. Są to preparaty przeznaczone do suchej skóry, znakomicie sprawdzające się w przypadku posłonecznych podrażnień i przesuszeń. Zawierają dodatek olejków lub płynnej parafiny, dzięki czemu nie tylko myją, ale również koją i nawilżają skórę.

Oczyszczanie

Podobnie rzecz się ma z preparatami do oczyszczania twarzy – warto zrezygnować z bardziej wysuszających żeli na rzecz delikatniejszych pianek, jak chociażby bardzo łagodne z serii Hydrabio Biodermy czy Iwostin Hydratia.

A co z pozostałymi kosmetykami codziennego użytku – szamponem, odżywką, dezodorantem, balsamem do ciała, kremem do twarzy, czy choćby pastą do zębów?



Nie namawiam na zmianę tej ostatniej, choć może warto zaoszczędzić trochę miejsca w kosmetyczce kupując kieszonkową, składaną szczoteczkę do zębów Elgydium Pocket.

Za to warto zwrócić uwagę, aby dezodorant, którego będziemy używać był nie tylko skuteczny, ale też nie podrażniał skóry. Ważna jest także jego forma – sztyfty mogą nie przetrwać upałów, podobnie ze szklanymi opakowaniami, które są nie dość, że cięższe, to jeszcze podatne na stłuczenia podczas podróży. Optymalne są więc dezodoranty łagodne ale skuteczne, w kulce, ale w plastikowym opakowaniu. Warunki te spełniają chociażby Garnier Mineral Action, czy jeszcze delikatniejszy, a nie mniej skuteczny Vichy. Ten ostatni występuje również w wersji do skóry wrażliwej i według zapewnień producenta zapewnia skuteczną ochronę przed poceniem nawet przez 48 godzin.

Włosy

Latem są narażone na znacznie większe natężenie promieni słonecznych, które pozbawiają je blasku, powodują płowienie i wysuszanie. Jeśli dodamy do tego wpływ wiatru i słonej wody, może się okazać, że jadąc na wakacje fundujemy im prawdziwą, kilkutygodniową szkołę przetrwania... tym bardziej, że raczej mało która z nas zdecyduje się brać (i systematycznie stosować!) cały zestaw nawilżających i chroniących je kosmetyków.

Warto zawczasu rozejrzeć się za preparatami, które nie tylko będą chronić włos przed utratą blasku i koloru, ale również dodadzą im nawilżenia, siły i witalności.

Ciekawą propozycją jest seria Rene Furterer Fioravanti. Na uwagę zasługuje przede wszystkim znana ze swych właściwości wygładzających i nawilżających odżywka ułatwiająca rozczesywanie, dostępna również w opakowaniu 50 ml, znakomicie nadającym się do kosmetyczki na wakacyjny wyjazd.

Dużym powodzeniem cieszy się również seria bambusowa z aloesem firmy Dora – zwłaszcza szampon oraz maska, oba działające silnie nawilżająco i wygładzająco.

Bardzo delikatne i podatne na zniszczenie włosy łagodnie oczyści szampon Kerium firmy La Roche Posay, a jedwabisty blask każdej fryzurze przywróci również zastosowanie po myciu kilku kropli cieszącego się dużym uznaniem jedwabiu w płynie Biosilk firmy Farouk. Jego najmniejsze, zaledwie 15 ml opakowanie zmieści się w każdej kosmetyczce, a dzięki niebywałej wydajności wystarczy na nawet najdłuższe wakacyjne wojaże.

Preparaty na owady

Z jednej strony troska o urodę, z drugiej jednak warto zadbać, by drobne, ale bardzo uciążliwe dolegliwości nie popsuły radości wypoczynku. Warto zawczasu zaopatrzyć się w chociażby preparaty odstraszające gryzące owady. Na rynku jest obecnie szeroki wybór kremów, emulsji, sprayów i płynów o dużej skuteczności. Niemniej dobrze jest też mieć ze sobą niedużą tubkę żelu Fenistil, ułatwiającego gojenie i znacznie zmniejszającego swędzenie ugryzionego miejsca. Planując wakacje łatwo zapomnieć, jak potrafi popsuć humor dokuczliwie swędząca krostka po ugryzieniu choćby komara.

Preparaty na opryszczkę

Niewątpliwie przydadzą się również preparaty leczące i zapobiegające powstawaniu opryszczki. Vratizolin czy Zovirax w kremie, czy alternatywa, jaką są plasterki Compeed na zmienione miejsce, uratują nas przed paradowaniem z wielkim, bolesnym i swędzącym strupem na wardze przez wiele dni, a zabranie ich ze sobą z domu – przed gorączkowym szukaniem apteki w nieznanym miejscu... i nierzadko karkołomnymi próbami wytłumaczenia obcojęzycznemu farmaceucie, czego tak naprawdę potrzebujemy.

Na rynku jest też dostępna maść Lips, działająca profilaktycznie na delikatną skórę ust, chroniąca nie tylko przed pękaniem i wysuszaniem, ale również przed pękaniem kącików (tzw. zajadami) oraz opryszczką. Jest ona na pewno ciekawym uzupełnieniem sztyftów ochronnych z filtrem UV (np BIoderma photoderm ski SPF +50), których w wakacyjnej kosmetyczce również nigdy nie może zabraknąć.

Higiena intymna

Warto również zadbać w szczególny sposób o higienę intymną, której naruszenie w wakacyjnych warunkach bardzo często skutkuje uciążliwymi dolegliwościami. Wygodną alternatywą dla płynów, pianek i emulsji są chusteczki do higieny intymnej. Na uwagę zasługują zwłaszcza te pakowane pojedynczo, wyjątkowo wygodne poza domem.

Kosmetyki do opalania

Jeśli myślimy o wakacyjnym plażowaniu, nie możemy wreszcie pominąć kosmetyków do opalania zawierających fotostabilne filtry.

Jak je rozpoznać? Najłatwiej szukać w składzie takich substancji jak Titanum Dioxide (dwutlenek tytanu), Mexoryl, Tinosorb. Dodatek skutecznych, fotostabilnych filtrów zawierają kosmetyki ze słonecznych serii takich firm jak Bioderma, Avene, SVR, Pharmaceris, Iwostin, Uriage czy L'Oreal.

Warto oprzeć się pokusie uzyskania jak najszybciej silnej, ciemnej opalenizny i zacząć wakacje od stosowania wysokich filtrów – eliminując ryzyko poparzenia, a co najmniej podrażnienia skóry, gwarantujemy sobie możliwość uzyskania pięknej, równomiernej, zdrowej opalenizny. W zależności od reprezentowanego fototypu urody można dobrać wartość filtra i niezależnie od efektu po zejściu z plaży zastosować nawilżający balsam po opalaniu. Później kropla balsamu rozświetlającego dla podkreślenia efektu, uśmiech do lustra i... baw się dobrze!

Natasza Piastowicz
Komentarze(0)

    Znaleziono również w


    Polecamy również


    Zobacz Także