Jesteś tutaj:

Opalanie bez słońca, czyli kilka informacji o kosmetykach brązujących i samoopalaczach

Samoopalacze imitują efekt naturalnej opalenizny, którą możemy otrzymać w sposób szybki i, co najważniejsze, całkowicie bezpieczny. Warto podkreślić, że mechanizm ich działania nie ma nic wspólnego z procesem powstawania melaniny, tak jak to się dzieje podczas tradycyjnego opalania, pod wpływem działania promieni ultrafioletowych.

Opalanie bez słońca, czyli kilka informacji o kosmetykach brązujących i samoopalaczach

Zdjęcie: JamesDPhotography

Tak więc krem samoopalający w żaden sposób nie może zastąpić kosmetyku z filtrem UV, ani też nie chroni przed szkodliwym działaniem słońca.

Czym są i jak działają samoopalacze
Podstawowym składnikiem każdego z nich jest dihydroksyaceton (DHA), pod względem chemicznym, jest to związek o charakterze cukrowym. Działa on w obrębie warstwy rogowej naskórka, wiążąc się z występującymi tam proteinami, tworząc związki barwne. Po wchłonięciu preparatu (ok. 15 min), efekt ciemniejszej skóry pojawia się po około 1h, osiągając maksimum po ok. 4 h. Oczywiście naskórek ulega ciągłym procesom złuszczania, dlatego trwałość takiej opalenizny, podobnie jak w przypadku tej uzyskanej dzięki promieniom UV, zależy głównie od szybkości odnowy naskórka.

Dihydroksyaceton posiada zarówno wady jak i zalety. Do najważniejszych pozytywów należy fakt, iż jest to związek całkowicie bezpieczny, nie wywołujący alergii, podrażnień oraz nietoksyczny. Może być stosowany także przez kobiety w ciąży. Działa tylko na poziomie warstwy rogowej naskórka, nie wnika głębiej w skórę. Poza tym może być stosowany przez osoby z przetłuszczającą się cerą, gdyż nie powoduje zatkania ujść gruczołów łojowych.

Do jego najbardziej dokuczliwych wad należą:
  • działanie wysuszające skórę - problem ten został jednak rozwiązany dzięki licznym dodatkom substancji nawilżających do większości kremów samoopalających
  • kolor opalenizny uzyskany za pomocą tego samego kosmetyku u różnych osób może być odmienny, niekiedy pojawia się niezbyt naturalny żółty odcień. Został on nieco zniwelowany dzięki obecności ekstraktów roślinnych: np. juglon (naturalny barwnik roślinny z zielonych łupin orzecha włoskiego) oraz lawson (pochodzący z henny, a dokładniej ekstraktu z drzewa Lawsonia internie). Przyciemniają one delikatnie skórę i razem z DHA tworzą naturalny brązowy odcień.
  • nieprzyjemny zapach - to cecha najbardziej zniechęcająca, pojawia się po około 1h, kiedy dochodzi do reakcji DHA ze składnikami naskórka. Intensywność zapachu zależy głównie od właściwości skóry, a nie od ceny produktu. I nawet dodatek różnorodnych olejków zapachowych nie zniweluje całkowicie woni DHA. Producenci niektórych preparatów pracują nad możliwością zamknięcia dihydroksyacetonu w specjalnych, sztucznie wytworzonych pęcherzykach fosfolipidowych zwanych liposomami, z których stopniowo byłby on uwalniany. Liposomy znajdują coraz większe zastosowanie zarówno w przemyśle farmaceutycznym jak i kosmetycznym jako element tzw. terapii celowanej. Dzięki niej, możliwe będzie precyzyjne dostarczenie leku do miejsca działania, ale również kontrolowane uwalnianie różnorodnych substancji chemicznych.

Kosmetyki samoopalające posiada w ofercie praktycznie każda firma kosmetyczna. Poczynając od polskich firm: Dax Cosmetics, Flos-Lek czy Lirene, a kończąc na preparatach zachodnich koncernów: Olay, Sally Hansen czy L'Oreal.
Nowością wśród składników samoopalaczy jest erytruloza, będąca podobnie jak DHA związkiem o charakterze cukrowym i działająca na podobnej zasadzie. Ale na tym podobieństwa się kończą. Erytruloza znacznie wolniej wnika do warstwy rogowej naskórka. Zabarwienie pojawia się później, po około 24 h. Jednak dzięki temu, kosmetyk może być równomiernie rozprowadzony, opalenizna będzie trwalsza, bardziej jednolita, a skóra lepiej nawilżona. Z tych względów warto wybrać kosmetyk, który prócz DHA zawiera także erytrulozę.

Jak prawidłowo nakładać samoopalacze
Oto kilka istotnych wskazówek, dotyczących aplikacji kremów samoopalających:
  1. Dzień przed nałożeniem samoopalacza warto zrobić dokładny peeling całego ciała, usunie on martwy naskórek, wyrówna powierzchnię skóry, dzięki czemu kosmetyk zostanie równomiernie rozprowadzony.
  2. Do zabiegów poprzedzających aplikację, które zwiększą trwałość i jednolitość opalenizny, należy przetarcie skóry twarzy bezalkoholowym, nawilżającym tonikiem oraz nałożenie na całe ciało balsamu o właściwościach nawilżających, uelastyczniających i wygładzających skórę.
  3. Skórę wokół twarzy, nad brwiami oraz nad górną wargą należy posmarować cienką warstwa tłustego kremu lub wazeliną; w tych miejscach samoopalacz łatwo się gromadzi, pozostawiając nieestetyczne ciemne smugi.
  4. Przy aplikacji należy zwrócić uwagę na łokcie, kolana i kostki u nóg, tam samoopalacz najszybciej się wchłania, gdyż skóra jest w tych miejscach najbardziej przesuszona.
  5. Kosmetyk natychmiast po nałożeniu, rozprowadzić po całym ciele posuwistymi ruchami.
  6. Po użyciu natychmiast dokładnie umyć ręce wodą z mydłem i odczekać około 10-15 minut (w zależności od specyfiku) przed ubraniem się.
  7. Nie zaleca się stosowania samoopalacza wieczorem, opalenizna może być nierównomierna, takie zabiegi lepiej jest wykonywać rano.
  8. W przypadku bardzo suchej skóry rozsądniej jest zastosować kosmetyk, gdzie w skład wchodzi erytruloza.
  9. Dla początkujących, najlepszy będzie tzw. samoopalacz barwiony, jest łatwiejszy w aplikacji, gdyż widać dokładnie jak kolor rozkłada się na skórze.
  10. Większość firm produkuje kosmetyki w dwóch odcieniach: jaśniejszym i ciemniejszym - jeśli nie jesteśmy pewni, który będzie najwłaściwszy dla naszej cery, zawsze bezpieczniej jest wybrać ten jaśniejszy.
Jeśli jednak zauważymy na ciele ciemne smugi po aplikacji samoopalacza, można próbować usunąć je tłustym kosmetykiem - mleczkiem lub kremem. Plamy pomoże też rozjaśnić nieco sok z cytryny.

Balsamy brązujące - alternatywa dla samoopalaczy?
Głównym składnikiem balsamów brązujących jest także dihydroksyaceton (DHA), jednak w zdecydowanie mniejszym stężeniu. Preparaty te są o wiele łatwiejsze w zastosowaniu. Przede wszystkim nie pozostawiają żadnych smug ani plam po nałożeniu. Kolejnym plusem jest zapach - przyjemniejszy i mniej drażniący niż tradycyjnego samoopalacza. Opalenizna pojawia się stopniowo i utrzymuje się krócej. Jej odcień jest zdecydowanie bardziej delikatny i subtelny.
Obok tradycyjnych syntetycznych składników, w skład preparatów brązujących wchodzą także roślinne ekstrakty, np.: wyciąg z orzecha brazylijskiego, drzewa hebanowego, drobinki złota, zmielony bursztyn, wyciąg z miodu a nawet karmel. Przykładami takich kosmetyków mogą być balsamy i mleczka z serii: Dax Cosmetics, Bielenda Sunny Skin, Ziaja Sopot. Poza właściwościami brązującymi specyfiki z tej grupy mogą także mieć właściwości ujędrniające, np. balsam z serii Dove Summer Glow, Johnsons Holiday Skin, Ziaja Sopot czy Kolastyna Slim Body.
Komentarze(0)

    Znaleziono również w


    Polecamy również


    Zobacz Także