Naukowcy odnaleźli niepokojący związek między zaczopowaniem tętnic płucnych a brakiem aktywności fizycznej.
Kobiety, które spędzają długie godziny siedząc każdego dnia są w grupie dwukrotnie, a nawet trzykrotnie większego ryzyka wystąpienia śmiertelnego zakrzepu krwi w płucach.
Naukowcy dowodzą, ze przy nieaktywnym trybie życia w żyłach przebiegających w nogach formują się zakrzepy, które wraz z obiegiem krwi wędrują ku płucom. Objawami niedrożności płucnej są nagłe napady duszności, ostre bóle w klatce piersiowej, kaszel, a także nagłe napady gorąca, pocenie się i słaby puls.
Najnowsze badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych objęły 69 950 pielęgniarek, które były obserwowane przez 18 lat – co 2 lata uzupełniano dane na temat ich stylu życia. Okazało się, że kobiety, które spędzały większość swojego czasu siedząc (więcej niż 41 godzin tygodniowo oprócz pracy), były podatne dwukrotnie bardziej na zachorowanie na niedrożność płucną niż te, które spędzały mniej czasu siedząc (mniej niż 10 godzin tygodniowo poza pracą).
Powiązanie między aktywnością fizyczną a zachorowalnością na niedrożność płucną okazało się oczywiste po zsumowaniu takich czynników jak wiek, uzależnienie od nikotyny, waga pacjentki.
Siedzący tryb życia dodatkowo zwiększa ciśnienie krwi, a zatem ryzyko wystąpienia chorób kardiologicznych i niedrożności żylnej. Jeśli dodatkowo pacjent ma tendencję do nieprawidłowego odżywiania, ryzyko wystąpienia zawału serca zwiększa się parokrotnie - alarmują lekarze.
Kobiety, które spędzają długie godziny siedząc każdego dnia są w grupie dwukrotnie, a nawet trzykrotnie większego ryzyka wystąpienia śmiertelnego zakrzepu krwi w płucach.
Naukowcy dowodzą, ze przy nieaktywnym trybie życia w żyłach przebiegających w nogach formują się zakrzepy, które wraz z obiegiem krwi wędrują ku płucom. Objawami niedrożności płucnej są nagłe napady duszności, ostre bóle w klatce piersiowej, kaszel, a także nagłe napady gorąca, pocenie się i słaby puls.
Najnowsze badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych objęły 69 950 pielęgniarek, które były obserwowane przez 18 lat – co 2 lata uzupełniano dane na temat ich stylu życia. Okazało się, że kobiety, które spędzały większość swojego czasu siedząc (więcej niż 41 godzin tygodniowo oprócz pracy), były podatne dwukrotnie bardziej na zachorowanie na niedrożność płucną niż te, które spędzały mniej czasu siedząc (mniej niż 10 godzin tygodniowo poza pracą).
Powiązanie między aktywnością fizyczną a zachorowalnością na niedrożność płucną okazało się oczywiste po zsumowaniu takich czynników jak wiek, uzależnienie od nikotyny, waga pacjentki.
Siedzący tryb życia dodatkowo zwiększa ciśnienie krwi, a zatem ryzyko wystąpienia chorób kardiologicznych i niedrożności żylnej. Jeśli dodatkowo pacjent ma tendencję do nieprawidłowego odżywiania, ryzyko wystąpienia zawału serca zwiększa się parokrotnie - alarmują lekarze.