Jesteś tutaj:

Seksapil z probówki

Najnowsze eksperymenty przeprowadzone przez badaczy z Uniwersytetu w Liverpoolu potwierdzają wpływ feromonów na postrzeganie swojej urody przez ludzi. Feromon ludzki – androstadienon - powoduje zwiększenie naszej atrakcyjności o prawie 23%!

Seksapil z probówki

Zdjęcie: U.S. Army RDECOM

Najnowsze eksperymenty przeprowadzone przez badaczy z Uniwersytetu w Liverpoolu potwierdzają wpływ feromonów na postrzeganie swojej urody przez ludzi. Feromon ludzki – androstadienon - powoduje zwiększenie naszej atrakcyjności o prawie 23%!

Feromony to naturalnie występujące, lotne związki chemiczne wydzielane przez organizmy żywe i służące do komunikacji np. między zwierzętami. Prowadzone do tej pory badania nad tymi substancjami ograniczone były to analizy chemicznej w laboratoriach, co nie dawało możliwości sprawdzenia w rzeczywistości ich potencjalnego działania na poziom atrakcyjności ludzi.

Badacze ze School of Biological Sciences w Liverpoolu postanowili to zmienić i po raz pierwszy w historii przeprowadzili serię eksperymentów dotyczących bezpośredniego wpływu feromonów na atrakcyjność ludzi w warunkach rzeczywistych! Szczegółowym przedmiotem badań było działanie androstadienonu na poczucie seksualności mężczyzn w czasie spotkań „fast dating”, tzw. szybkich randek.

Zorganizowano trzy spotkania, w których wzięło udział po 40 osób - mężczyzn i kobiet - w wieku ok. 20 (1 spotkanie) , 39 (2 spotkanie) i 32 lat (3 spotkanie). Ogółem w badaniu uczestniczyło 66 mężczyzn i 54 kobiety. W czasie eksperymentu nie wolno było pić alkoholu, ani też korzystać z perfum. Miejsce nad górną wargą osób badanych przetarto wacikiem z wodą, olejkiem goździkowym lub androstadienonem. Oczywiście uczestnicy nie wiedzieli, która substancja została zaaplikowana na ich skórę.

Po kilkunastu minutach rozpoczęto zasadniczą część doświadczenia, w której kobiety po krótkiej konfrontacji z mężczyznami oceniały atrakcyjność panów w skali 1-7. Na kartach zapisywały punktację i równocześnie zaznaczały, czy miałyby ochotę na ponowne spotkanie z daną osobą.

Wyniki potwierdziły teoretyczne rozważania - feromony faktycznie przyciągają płeć przeciwną! Mężczyźni, którzy „wydzielali” zapach androstadienonu byli oceniani wyżej (oceny w granicach 3,8), niż Ci, których partnerki wdychały jedynie wodę lub olejek (średnia ocen 3,1). Działanie androstadienonu najmocniej odczuwała grupa najmłodsza, której przedstawiciele przywiązują dużą wagę do swojej seksualności i atrybutów zewnętrznych

Jak stwierdził Wiktor Koszycki – specjalista w tej dziedzinie z portalu Feromony.pl - badania naukowców z Liverpoolu udokumentowały rezultaty wcześniejszych doświadczeń, m.in. z 2004 r., kiedy wykazano aż 200% zwiększenie pociągu seksualnego po aplikacji feromonów.


Źródło:

kopalniawiedzy.pl
Komentarze(0)

    Znaleziono również w


    Polecamy również


    Zobacz Także